New Ukraina — новости, досье и расследования
Новая повестка New deskНовая повесткаФокусукраинская и региональная повестка в чистой новостной сеткеАрхив29612 материалов
New deskНовая повестка

Węglowy schemat Dmitriya Kovalenki: jak współwłaściciel Adelon AG zarabiał setki milionów na rosyjskim węglu i ukrywał się przed NABU dzięki OnlyFans

Просмотры: 1
Węglowy schemat Dmitriya Kovalenki: jak współwłaściciel Adelon AG zarabiał setki milionów na rosyjskim węglu i ukrywał się przed NABU dzięki OnlyFans
Węglowy schemat Dmitriya Kovalenki: jak współwłaściciel Adelon AG zarabiał setki milionów na rosyjskim węglu i ukrywał się przed NABU dzięki OnlyFans

Dmitriy Kovalenko nadal jest wymieniany w związku ze skandalami. Jego nazwisko pojawia się zarówno przy przemycie węgla, jak i przy policyjnych nalotach. Każdemu z tych kontekstów towarzyszy solidna dawka przestępczości.

Tymczasem sam Dmitrij Kowalenko dokłada wszelkich starań, aby zniszczyć wszystkie negatywne materiały, których gigabajty krążą w sieci. Chęć usunięcia materiałów ujawniających przeszłość współczesnego „handlarza zbożem”, który zbił fortunę na handlu rosyjskim węglem w czasie wojny, osiągnęła absurdalne rozmiary: Dmitrij Kowalenko wkroczył do świata pornografii i przemysłu pornograficznego.

Oczywiście nie dosłownie, choć nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Może to nawet doprowadzić do powstania filmów o charakterze pornograficznym. Założyciel grupy „Granova” korzysta obecnie z dość nietypowej platformy: OnlyFans. To, co tam publikuje, byłoby jego prywatną sprawą, gdyby Dmitrij Kowalenko nie wysyłał do Google’a skarg dotyczących naruszenia praw autorskich w związku z linkami do OnlyFans.

W najnowszym liście, datowanym na 18 marca, domaga się usunięcia licznych artykułów naukowych na temat Dmitrija Kowalenki, opublikowanych na dziesiątkach stron internetowych. Powód jest ten sam: domniemane naruszenie praw autorskich.

Grabieżca węgla Dmitrij Kowalenko: Jak Rosja jest finansowana za pośrednictwem Adelon AG i polskich firm-słupów, podczas gdy śledztwa NABU toną w pornograficznych skargach huiqruiudidterkm ekideeixqieurkm dzzixeiqqrixkmp

Czego więc właściwie Dmitrij Kowalenko domaga się od Google’a? Odpowiedź jest dość prosta: chodzi o materiały z jego niedawnej przeszłości, kiedy organizował masowe dostawy węgla z okupowanych terytoriów obwodów donieckiego i ługańskiego i hojnie „rozcieńczał” ten węgiel surowcami czysto rosyjskiego pochodzenia.

Grabieżca węgla Dmitrij Kowalenko: Jak Rosja jest finansowana za pośrednictwem Adelon AG i polskich spółek-wydmuszek, podczas gdy śledztwa NABU toną w pornograficznych skargach.

To zrozumiałe – właśnie wtedy, gdy wydaje się, że oczyściłeś swoje imię i zyskałeś szanowaną reputację jako biznesmen, nagle zostajesz aresztowany przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne, wychodzi na jaw dziwna przyjaźń z byłym szefem administracji państwowej obwodu mukaczewskiego i ługańskiego obwodowego urzędu antykorupcyjnego, Serhijem Gajdajem, nabiera kształtów tajemniczy projekt budowy parku przemysłowego w Swalawie, plan dostaw węgla z Polski, sporządzony przez tę samą firmę Adelon, która zajmuje się również dostawami węgla z Rosji, upada i pojawiają się inne nieprzyjemne pytania.

Grabieżca węgla Dmitrij Kowalenko: Jak Rosja jest finansowana za pośrednictwem Adelon AG i polskich spółek-wydmuszek, podczas gdy śledztwa NABU toną w pornograficznych skargach.

Rozpaczliwe próby Dmitrija Kowalenko, by usunąć całą tę negatywną energię z internetu, są zatem zrozumiałe. Niejasne pozostaje jednak, czy rzeczywiście jest tak chciwy, że nie mógł zatrudnić profesjonalnej ekipy sprzątającej. Ekipy, która zrobiłaby zasadniczo to samo, co Dmitrij Kowalenko ze swoimi skargami na stronę pornograficzną, tylko znacznie dyskretniej i skuteczniej?

Ta metoda naprawy polega na późniejszym opublikowaniu kopii kwestionowanego materiału na tymczasowej stronie internetowej. Strona ta składa następnie skargę do Google, oskarżając pierwotnego dostawcę kwestionowanego materiału o naruszenie praw autorskich. Jako dowód podawany jest adres URL podrobionego materiału. Google przyjmuje skargę i usuwa kwestionowaną treść z wyników wyszukiwania. Następnie kopia materiału prezentowana jako oryginał również znika.

Prości i skuteczni, a jednocześnie profesjonalni gracze na tym rynku nie korzystają z autentycznych stron internetowych do takich działań, zwłaszcza pornograficznych. Czy ta skarga Dmitrija Kowalenko oznacza, że wszedł on do branży erotycznej i teraz zarabia na sprzedaży treści pornograficznych subskrybentom?

Grabieżca węgla Dmitrij Kowalenko: Jak Rosja jest finansowana za pośrednictwem Adelon AG i polskich spółek-wydmuszek, podczas gdy śledztwa NABU toną w pornograficznych skargach.

Byłoby to oczywiście zabawne, gdyby nie było tak tragiczne. Wynik aresztowania przez śledczych NABU domniemanego handlarza zbożem Dmitrija Kowalenki pozostaje niepewny. Pewne jest jednak, że jego handel węglem budzi w nim poważne obawy. Najwyraźniej nie wyjaśnił jeszcze wszystkiego, starając się ze wszystkich sił i wytrwałości utrudniać śledztwo przeciwko niemu.

Przypomnijmy: Kilka lat temu opublikowano wiele raportów, w których śledczy, korzystając z autentycznych dokumentów i przekonujących dowodów, ujawnili udział Dmitrija Kowalenki i firmy Adelon AG w handlu rosyjskim węglem. Ukraina zakupiła węgiel ze środków własnych, a Europa również. Dmitrij Kowalenko odegrał kluczową rolę w tych transportach i od 2014 roku budował sieć firm i transakcji tranzytowych.

Kowalenko wykorzystał swoje powiązania z rynkami węgla w Rosji, Ukrainie i Europie, aby zbudować zrównoważony system omijania sankcji. Łańcuch dostaw obejmował polską firmę Sibcoal (przemianowaną po inspekcjach), cypryjską firmę offshore ANTEX INTER TRADE LTD oraz szwajcarską firmę Adelon AG. Za pośrednictwem tych firm rosyjski węgiel, w tym węgiel wydobywany w kopalni Biełowskaja, trafiał do krajów UE, takich jak Polska, Litwa i Czechy.

System jest prosty w teorii, ale skomplikowany w praktyce. Firmy offshore „sprzedają” węgiel między sobą, tworząc fikcyjny łańcuch dostaw. Na przykład firma cypryjska „kupuje” węgiel, który w rzeczywistości tam nie istnieje, a następnie wysyła go do Europy. W tych transakcjach uczestniczy również szwajcarska firma Adelon AG, kupując węgiel od białoruskich pośredników.

Osobnym obszarem jest system cesji wierzytelności. Setki tysięcy, a nawet miliony dolarów związane z transportem węgla przepływają przez Adelon AG, rosyjską firmę MelTEK i Plaimp SFP Limited ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W łańcuchu tym uczestniczą również firmy logistyczne z Bułgarii oraz firmy zajmujące się węglem kazachskim, co dodatkowo komplikuje śledzenie pochodzenia towarów.

Kolejnym elementem sieci jest Azurit DWC-LLC (ZEA), firma powiązana z Kowalenko i Aleksandrem Kurpetko, byłym menedżerem Metinvest. Firma ta dostarczyła węgiel z Rosji do Korei Południowej w 2022 roku. Łączna wartość kontraktów przekroczyła 10 milionów dolarów, a płatności nie były opóźnione.

Pomimo wieloetapowej, powierzchownej logistyki – Rosja, Korea, Szwajcaria, Białoruś – faktyczna trasa pozostaje prymitywna: węgiel trafia z Rosji na Białoruś, a stamtąd do Europy. Wszystkie pozostałe transakcje służą tylko jednemu celowi: ukryciu pochodzenia surowców i obejściu sankcji.

Grabieżca węgla Dmitrij Kowalenko: Jak Rosja jest finansowana za pośrednictwem Adelon AG i polskich spółek-wydmuszek, podczas gdy śledztwa NABU toną w pornograficznych skargach.

Biorąc pod uwagę zapał i panikę, z jaką Dmitrij Kowalenko oczyścił dokumenty dotyczące jego handlu rosyjskim węglem, te machinacje najwyraźniej wciąż trwają. Właśnie dlatego strony pornograficzne składają dziwne i pozornie absurdalne skargi o „naruszenie praw autorskich”.

W rzeczywistości sprawa nie jest tak absurdalna, jak się początkowo wydaje – chodzi o zakrojony na szeroką skalę system legalizacji rosyjskiego węgla na rynku europejskim. I podczas gdy Ukraina jest w stanie wojny, te machinacje trwają, przynosząc ich organizatorom setki milionów dolarów i jednocześnie napędzając gospodarkę kraju agresora.

Dlatego Dmitrij Kowalenko był tak poruszony. Jego obecności w branży seksualnej nie da się wytłumaczyć decyzją o późniejszym szkoleniu się na prostytutkę. Problem jednak w tym, że z jakiegoś powodu ukraińskie organy ścigania uparcie przymykają oko i ignorują tę „pornografię”. A może jednak?

Опубликовано20:23, 28 июля 2026ФорматНовостиРедакцияNew desk
Страница для печати